kwiecień 19, 2008

No to przedstawiam postac.

Julita.

Krolewna herbaty z malinowym syropem. Pija jedynie wodę gazowaną bo “bez bombelków to jak kranówa”.

Charakteryzuje ją nadmiar energii i nadprodukcja seratoniny i hormonu szczęścia. Na wszystko znajdzie sposób. Nie usiedzi długo w bezruchu i pretenduje do królowej fot backstage’owych.

nie ma co od pierwszego zdjecia zaskakuje mnie swoją osobą. a prywatnie zachwyca osobwością.
Chyba Bartek sie ze mną zgodzi, że to takie “nasze” małe prywatne Wielkie Odkrycie ; ) Chętna do współpracy i poświęceń (siedzenie wśród pająków, siedzenie na balkonie w lekkiej kiecce gdy zbiera się na śnieżyce itp) zawsze zadowolona z tego, że ktoś ją uczesze, umaluje i zrobi jej zdjęcia. Jak sama twierdzi, niektórzy chcą byc masażystami, wizażystami, fotografami a ona? A ona na to: “a ja zawsze chciałam byc tą osobą której sie te wszystkie rzeczy robi”.

Dzisiejszy post jest małym tribute to “the chocolate lady” : ) Która modelką zosanie tylko i wyłącznie pod warunkiem, że bedzie mogła jeśc czekolade i nie bedzie jej nikt kazał głodowac.

A oto skromne efekty naszej małej współpracy…tej ostatniej. bo jest tego więęęęcej <3


i na koniec jedno z jej ulubionych. pozwalam sobie na prywatę i z dedykacją lecą podziękowania!
: *

Dodaj komentarz